Ważny ruch RPO

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Rzecznik Praw Obywatelskich dr Adam Bodnar skierował do NSA wniosek o rozstrzygnięcie sprzeczności w dotychczasowym orzecznictwie sądów administracyjnych, oceniających postępowania GIODO związane z przetwarzaniem danych osobowych przez związki wyznaniowe, w tym nade wszystko Kościół katolicki. Pełny tekst 17-stronicowego dokumentu, tzn. wniosku RPO wraz z uzasadnieniem, uzyskaliśmy 21 października 2017 r. dzięki uprzejmości dr Adama Bodnara, obecnego na Kongresie Świeckości. To bardzo ważny krok ze strony RPO w toczącym się od lat sporze. Jakie przyniesie efekty pokaże czas.

Bez względu na wynik nie będzie to jednak ostatni akt tej batalii. Nie dotyczy ona bowiem – w wymiarze społecznym – „wystąpienia z Kościoła”, lecz kwestii znacznie ważniejszych. Sprowadzanie zagadnienia do wymiaru „skutecznego wystąpienia z Kościoła”, które nie istnieje, dostarczało szczególnych emocji stosunkowo nielicznym, zaangażowanym we własne indywidualne postępowania. Pozwalało też zwolennikom „wystąpień świeckich” i „kościelnej apostazji” toczyć bezsensowne spory o wyższości niemożliwego nad nieistniejącym. Przy okazji poczyniło też duże szkody w świadomości społecznej usuwając z pola widzenia właściwy sens i cel tej walki oraz zaciekłego oporu episkopatu. Szerzej na ten temat, także w kontekście naszego udziału w Kongresie Świeckości, wkrótce.

Poniżej oficjalny komunikat ze strony RPO i wniosek Rzecznika do NSA.


Data: 2017-10-23

 

Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Naczelnego Sądu Administracyjnego o rozstrzygnięcie wątpliwości, które pojawiły się w związku z rozbieżnymi orzeczeniami sądów administracyjnych w zakresie aktualizacji danych osobowych w księgach kościelnych oraz powiązanych z tym kompetencji GIODO. Zarówno do GIODO jak i do Biura RPO od wielu lat wpływają skargi dotyczące uaktualnienia danych osobowych osób, które chcą wystąpić lub wystąpiły z kościoła lub związku wyznaniowego i domagają się aktualizacji swoich danych w dokumentacji kościelnej. Problem w znaczącej większości dotyczy Kościoła katolickiego, ale nie wyłącznie. Kwestia apostatów jest podnoszona od wielu lat, skargi kierowane są do GIODO, a następnie rozstrzygane przez sądy administracyjne. Obowiązek ochrony danych osobowych w RP, na straży której stoi również RPO, wynika jednak bezpośrednio z art. 51 Konstytucji. Ustawa o ochronie danych osobowych (uodo) wprowadziła wyjątek od zasady zakazu przetwarzania danych ujawniających przekonania religijne i przynależność wyznaniową, jeżeli jest to niezbędne do wykonania statutowych zadań kościołów, pod warunkiem, że przetwarzanie danych  dotyczy wyłącznie członków tych organizacji albo instytucji albo osób utrzymujących z nimi stałe kontakty w związku z ich działalnością i zapewnione są pełne gwarancje ochrony przetwarzanych danych. Ustawa zwolniła także kościoły z obowiązku rejestracji zbiorów danych osób należących do kościoła lub innego związku wyznaniowego, o uregulowanej sytuacji prawnej, przetwarzanych na potrzeby tego kościoła lub związku wyznaniowego. Jednocześnie w art. 43 ust. 2 ustawy o ochronie danych osobowych wyłączono szereg, chociaż nie wszystkie uprawnienia GIODO w odniesieniu do zbiorów danych osób należących do kościoła. Fakt przynależności do kościoła lub związku wyznaniowego podlega regulacji prawa kościelnego kościoła lub związku wyznaniowego, którego dotyczy. Nie jest to kwestia, która mogłaby podlegać ocenie instytucji państwowych. W ocenie Rzecznika to nie oznacza jednak, że w stosunku do postępowań, w których stroną jest strona kościelna, organ państwowy (GIODO) został pozbawiony możliwości zagwarantowanych w przepisach kpa i może uznać wyłącznie dowody wystawione przez stronę kościelną. Taka sytuacja prowadziłaby do nierównoważności stron postępowania. Z tych względów RPO skierował do NSA wniosek o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego, związanego ze sposobem ustalania przynależności do kościoła przez GIODO i dopuszczalności uznania innych dowodów niż odpis aktu chrztu z właściwą adnotacją. Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wielokrotnie w wystąpieniach publicznych wielokrotnie zapowiadał analizę sprawy i konieczność zajęcia jednoznacznego stanowiska w sprawie. Bez wątpienia wniosek RPO może doprowadzić do końca dyskusji o problem tzw. „i 3” w art. 43 ust. 2 uodo. Warto przy tej okazji przypomnieć, że od 25 maja 2018 r. zastosowanie znajdą przepisy rozporządzenia ogólnego o ochronie danych osobowych (rozporządzenie UE 679/2016 – tzw. rodo). W chwili obecnej trudno jest precyzyjnie określić, jaka będzie sytuacja prawna w odniesieniu do przetwarzania danych osobowych przez kościół, bowiem zgodnie z art. 91 ust. 1 rodo, jeżeli w państwie członkowskim w momencie wejścia niniejszego rozporządzenia w życie (co nastąpiło 24.05.2016 r.) kościoły i związki lub wspólnoty wyznaniowe stosują szczegółowe zasady ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem, zasady takie mogą być nadal stosowane, pod warunkiem że zostaną dostosowane do rodo. Z posiadanych informacji wynika, że Episkopat pracuje obecnie nad dostosowaniem zasad do rodo, jednak nie ma informacji na temat ostatecznego kształtu rozwiązań.

 

Warszawa, 19.10.2017 r.

 

Naczelny Sąd Administracyjny

Izba Ogólnoadministracyjna

 

Wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich

 

Na podstawie art. 264 § 2 w związku z art. 15 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.; dalej jako: ppsa), w związku z ujawnionymi rozbieżnościami w orzecznictwie sądów administracyjnych, wnoszę o rozstrzygnięcie następującego zagadnienia prawnego:

 

Czy art. 43 ust. 2 w zw. z art. 43 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2016 r. poz. 922; dalej jako: uodo) i art. 22 uodo w zw. z art. 7, 75 i 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257; dalej jako: kpa) dopuszcza ograniczenie dowodów, jakie w prowadzonym postępowaniu powinien uwzględnić organ do spraw ochrony danych osobowych – Generalny inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO), a w konsekwencji czy ustalając przynależność osoby do Kościoła Katolickiego dla potrzeb zastosowania przepisów uodo, GIODO musi opierać się wyłącznie na akcie chrztu z właściwą adnotacją wskazującą na dopełnienie wewnętrznych procedur kościelnych?

 

Czy ustalając przynależność osoby do kościoła lub związku wyznaniowego dla potrzeb zastosowania art. 43 ust. 2 w zw. z art. 43 ust. 1 pkt 3 uodo organ powinien oprzeć się wyłącznie na dowodach wynikających z regulacji wewnętrznych danego kościoła lub związku wyznaniowego także wówczas, gdy przedstawienie takiego dowodu z przyczyn niezależnych od strony jest niemożliwe?

 

Pełny tekst wniosku z uzasadnieniem jest dostępny na stronie WWW RPO.

7 komentarzy do “Ważny ruch RPO”

  1. Wystąpienie z kościoła katolickiego nie jest możliwe nie tylko w Polsce. Podobna sytuacja panuje ostatnio w Irlandii:
    https://www.technomancy.org/catholic-defection/
    Jest jednak jedna duża różnica. Kościół irlandzki nie kłamie co do liczby katolików i nie podaje wszystkich ochrzczonych jako katolików. W oficjalnej odpowiedzi archidiecezji w Dublinie dla chcącego wystąpić czytamy:
    „It may be of interest for you to note that the Archdiocese does not make use of baptismal registers for calculating the Catholic population of the Archdiocese of Dublin. It relies solely on the data from the Central Statistics Office, obtained through teh census, by which citzens themselves choose to record, or not, their religious affiliation. ”
    czyli:
    „Warto zauważyć, że Archidiecezja nie korzysta z rejestrów chrzcielnych do obliczania ludności katolickiej Archidiecezji Dublina. Opiera się wyłącznie na danych pochodzących z Centralnego Urzędu Statystycznego, uzyskanych w drodze spisu powszechnego, w których obywatele sami decydują czy chcą podawać swoją przynależność religijną.”
    Ciekawe kiedy w Polsce też poznamy prawdziwe statystyki na temat procentu rzeczywistych katolików w naszym społeczeństwie.

  2. Po co komu statystyki koscielne? Nie ma mozliwosci kontrolowania Krk wiec bez sensu sie w ogole nimi zajmowac. Dla panstwa moze byc interesujące ile osob jest skłonnych płacic na dany koscioł, a taką informacje panstwo moze zebrac z deklaracji podatkowej. Wystarczy zaznaczyc , X – chce aby moj podatek (czesc) poszedł na koscioł Y
    To nie jest wyznanie wiary. Nawet ateista moze (chciec) płacic na dany koscioł
    Ile członkow ma jakis koscioł to tylko ciekawostka, moze miec i 120% ludnosci :), wg oszacowan danego koscioła.
    Jakiekolwiek uzeranie sie z kosciołami jest BEZ SENSU i gigantyczną stratą czasu.

  3. Podobnie z wystepowaniem z kosciola. Co to kogo obchodzi jakie reguly ma kosciol i jak wyglada „wystepowanie” z kosciola. Dla panstwa jest istotne czy „wystepowanie” z organizacji nie ma znamion dyskryminacyjnych, np. zanim sie wystapi to trzeba proboszcza pocalowac w np. pierscien. Cala reszta to dziecinada, bo kto zabroni np mormonom uwazac wszystkich ludzi na swiecie za czlonkow swojego kosciola? Upierdliwosc (kosciola) trudno karac. Przestancie sie zajmowac pierdolami, trafiajcie w punkt a nie traccie czasu na techniczne sztuczki rozwiazywania problemow ktore sami (panstwo) stworzyliscie, na rozwiazywaniu „niemożliwego nad nieistniejącym.”
    Przy najblizszej okazji (wygrane wybory, za 2 czy 6 a moze i 10 lat) wyprostujcie te przepisy, i to porzadnie, chociaz na nastepne 4 lata. Bo gwarancji, ze czubki znow dojda nie do wladzy i znow zakreca nikt wam nie da.
    Zacznijcie pracowac na prawem ktore wprowadzicie za 2-6-10 lat, zamiast sie uzerac z technicznymi finezjami w obecnym prawie.

  4. http://fakty.interia.pl/polska/news-powstanie-koscielna-inspekcja-ochrony-danych-osobowych,nId,2557580

    „Zdaniem ks. Walencika, szczególną kwestią jest sytuacja apostatów. „W przypadku złożenia deklaracji wystąpienia z Kościoła podmioty kościelne – parafie czy wspólnoty zakonne – nie będą mogły dalej przetwarzać danych takiej osoby, ale nie mogą też ich usunąć ze zbiorów, ponieważ te dane określają status kanoniczny tej osoby. Jest to istotne chociażby w przypadku osoby pozostającej w związku małżeńskim – jeśli jeden z małżonków wystąpi z Kościoła, nie można wymazać jego danych z aktu małżeństwa. Te dane zostaną w zbiorach, ale będą zastrzeżone, co oznacza, że nie będzie ich można udostępniać” – wyjaśnił ks. Walencik.”

    Czyli wygląda na to że sytuacja prawna się nie zmienia i wszyscy deklarujący się jako nienależący dalej będą na podstawie wpisu w księdze chrztów wykazywani jako wierni – „ponieważ te dane określają status kanoniczny tej osoby”.
    A może się mylę?

  5. Nie mylem sie:
    http://fakty.interia.pl/polska/news-rzecznik-kep-opublikowano-dekret-ws-ochrony-danych-osobowych,nId,2575830

    „Dekret reguluje także prawa przysługujące wiernym, których dane osobowe są przetwarzane w parafiach. Są to m.in. prawo do żądania sprostowania danych, ograniczenia ich przetwarzania, a nawet – w przypadku apostatów – prawo do żądania ich usunięcia. W tym ostatnim przypadku obowiązywać mają pewne wyjątki: prawo to nie będzie przysługiwało, „gdy dane dotyczą udzielonych sakramentów bądź w inny sposób odnoszą się do kanonicznego statusu osoby”. W praktyce oznacza to, że osoby, które zdecydowały się na wyjście z Kościoła, nie mogą liczyć na wykreślenie ich nazwiska z dokumentów potwierdzających np. przyjęcie chrztu, święceń kapłańskich czy zawarcie sakramentalnego małżeństwa.”

    Wszystko zostaje po staremu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *