“Pytanie na Śniadanie” – runda 2

Pytanie na ŚniadanieOtrzymaliśmy potwierdzenie, że temat “występowania z kościoła” pojawi się w “Pytaniu na Śniadanie”. Dowiedzieliśmy się również, że tym razem to kuria warszawsko-praska przyśle swojego reprezentanta, więc można się spodziewać, że będzie to ktoś lepiej merytorycznie przygotowany do rozmowy. Zapraszamy do oglądania TVP2 już jutro rano (wtorek, 30 grudnia; nasz temat ok. 8:50).

4 myśli nt. „“Pytanie na Śniadanie” – runda 2”

  1. No i kuria pokazała ,program się odbyl i żadnego ksiezulka nie było. To jest państwo w państwie ,szukamy wszędzie afer a w kościele największe przekręty a na samym wierzchołku OJCIEC DYREKTOR.

  2. I mają nas w d…. co było do przewidzenia. Niestety tak to jest , że zainteresowanie okazują tylko ci, których bezpośrednio dotyczy sprawa. Dla kościoła nie ma nic atrakcyjnego w tym temacie, tak więc i nikt od nich się nie pojawił i nie pojawi!!! Złudne nadzieje, a głupiemu radość 🙂

  3. Wczoraj dzwoniła do mnie pani asystentka z Pytania na Śniadanie, żeby potwierdzić termin. Zapytałem czy ksiądz będzie ten sam, który poprzednio nie dotarł i uzyskałem odpowiedź, że tym razem zapotrzebowanie na księdza zgłosili do kurii warszawsko-praskiej. O tym, że drugim rozmówcą będzie Andrzej Lewiński dowiedziałem się na 2 min przed wejściem na wizje.

  4. Panie Marcinie, niestety tak to jest, że idea którą chcemy zarazić innych musi być w jakiś sposób dla nich wymierna, tzn. musi przynosić korzyści . W tym przypadku , pomimo ogromnego uznania z mojej strony dla Pańskich działań, muszę stwierdzić, że ci którzy nie są katolikami , nie do końca widzą jakikolwiek profit dla siebie z faktu “usunięcia lub poprawienia ich danych w ewidencji”, bo mają to po prostu gdzieś. Żyją swoim życiem obok! Co innego gdyby mieli co miesiąc płacić ryczałt za chrzest. Taka już jest natura ludzka . Co do nieobecności pańskiego adwersarza myślę iż niestety pozycja, potęga instytucji kościoła, ich pieniądze i wpływy są tak silne , że nie muszą rozmawiać , choć być może to celowe działanie. Bo cóż mogli by Panu powiedzieć. Wiadomo że ma Pan rację i oni też to wiedzą, ale dyskusja z Panem to zasianie ziarna niepewności . Więc dla nich lepiej unikać rozmów na niewygodne tematy. Pańska walka wydaje mi się trochę walką z wiatrakami lub grożenie księżycowi motyką. I te wiatraki , a napewno księżyc do Pana nie przyjdą, bo nie muszą!!! Są tak potężni, niestety. Fajnie że są ludzie myślący , pańskiego pokroju, którym jeszcze zależy na idei, którym się chce, którzy wierzą że można zmieniać świat. Moja rada , robić swoje dalej, być może przysłowie o kropli drążące skałę jast ważniejsze od motyki i księżyca. A katolicy?, no cóż, ja patrzę na nich trochę jak na błądzące owce ( i barany), które znajdują poprzez fakt dokonany (chrzest), poprzez tradycję i lenistwo swoją drogę. I na tę drogę im krzyżyk 🙂
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *